| Warszawska stylówa 'Derpina' |
nieco dziennik. Majówka w stolicy wpłynęła na mnie dosyć konkretnie i wiem, że nastąpi znaczący przełom w moim życiu, ale o tym wspomniałam na blogu ->noboodywantsthetruth<-, teraz w skrócie postaram się odtworzyć mój majówkowy wypad do Warszawy, który jak zwykle był dla mnie wspaniałym doświadczeniem i przeżyciem.
Moja majówka zaczęła się już wtorkowym wypadem na mecz, poprzedzonym chwilowym pobytem w parku. Nie byliśmy długo na mieście, ponieważ chłopcy mieli autobus, a ja musiałam wyspać się przed pociągiem, który był o 4:36. W pociągu jak w pociągu, walczyłam z niewyspaniem i zmęczeniem w ogóle. Dałam radę i dojechałam na miejsce z godzinnym opóźnieniem, które wynikło zaraz po wyjeździe z Rybnika. Matt i Oriana czekali już na dworcu, powitali mnie serdecznie i ruszyliśmy na Bielany. Kocham okolicę, kocham mieszkanie i kocham tych ludzi. Wszystko jest wspaniałe, można powiedzieć, że jak z bajki. Zaraz po wejściu powitał mnie zaspany wujek z bokserkach i równie nieogarnięty Wiktor. Matt wrócił na Sadybę, aby pisać pracę, a my ogarnęłyśmy śniadanie. Było tak normalnie, a jednocześnie dobrze. Dawno nikt dla mnie tyle nie zrobił. Było mi bardzo miło, czułam się ważna. Porozmawialiśmy chwilę wszyscy, wujek zrobił mi kawę. Odbyła się poważna rozmowa z Orianą. Później pojechałyśmy na miasto. Wzięłam potrzebne rzeczy, ogarnęłyśmy spacer, Wisłę i obiad, wieczorem dotarłyśmy do Matta, który czekał na nas przygotowany do konkretnych akcji. Rozmawialiśmy do późna, było śmiesznie, ale chwilami poważnie.
Niestety nie pamiętam szczegółowo co działo się w kolejności, ale wydaję mi się, że czwartek i piątek były szczególnie ciężkimi dniami. Wieczorem poszliśmy na pubbing, który
| Stylówa życia wiosna/lato 2013 |
Jestem niezwykle dumna z tego, że mam tam tak wspaniałych znajomych, którym tak wiele zawdzięczam. Te wszystkie rozmowy, rozwiane wątpliwości, szczerość i serdeczność, którymi mnie obdarowali jest bezcenna. Cieszę się, że są, że mogę zawsze się do nich zwrócić. Jestem cholerną szczęściarą i czekam z utęsknieniem na studia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz